Rozdział I
Oczami Austina:
- Nudy... - Wyszepnąłem biorąc gryza mojej kanapki. W tym momencie na dół zeszła Ally.
- W sklepie się nie je! - Krzyknęła zabierając moją kanapkę. Spojrzałem tylko na nią wzrokiem słodkiego szczeniaczka. Spojrzała na mnie rozbawiona po czym spoważniała.
- Austin... Nie! - Krzyknęła po raz drugi wrzucając moją ukochaną kanapkę do kosza. Westchnąłem i odwróciłem wzrok na drzwi. W nich stanęła piękna wysoka brunetka. Miała na sobie luźną bluzkę z flagą U.S.A, poszarpane rurki i czarne trampki.
- Łał... - Wyjękałem. Była przepiękna i na dodatek szła w moją stronę. Była coraz bliżej... bliżej i stanęła przede mną.
- Cześć. Zastałam może Dezza Whorty? - Zapytała przesłodkim głosem anielicy.
- To ja! - Powiedział Dezz stojący za mną. Dziewczyna przyjrzała mu się i uśmiechnęła odkrywając śnieżno-białe zęby.
- Gratulację! Twoje zgłoszenie z niesamowitą piosenką Not a Love Song wygrało! - Krzyknęła uradowana dziewczyna. Sojrzałem na nią przerażony. Nie rozumiałem Dezz wysłał moją piosenkę i podał, że to jego?!
- C-co? - Zapytałem zszokowany. Dziewczyna łobuzersko się uśmiechnęła. Wyjęła z kieszeni spodni telefon i włączyłą piosenkę. Byłem to ja! Mój głos! Moja melodia! Moja piosenka! o raczej piosenka moja i Ally...
- Dezz wygrał! Za kilka dni zaśpiewa na niesamowitym koncercie w Maimi Beach. - Powiedziała dziewczyna odgarniając włosy za ucho po czym oparła się o blat.
- Ale jak to Dezz skoro to piosenka Aus... - Powiedziała Ally lecz Dezz przyłożył jej ręke do buzi.
- Wiem! Też jestem zdziwiony! - Krzyknął. Dziewczyna tylko spojrzała na niego rozbawionym wzrokiem po czym dodała:
- Dobra ja lecę tu masz mój numer. Dzwoń kiedy chceż. - Powiedziała podając Dezzowi kartkę z liczbami, po czym odeszła. Kiedy oddalił się na tyle daleko, by mnie nie słyszeć rozpętałem Dezzowi piekło!
- Dezz! Ty idioto! Co ty zrobiłeś! Dezz ja cię normalnie zabiję - Kzyknąłem i już chciałem się na niego rzucić lecz powstrzymała mnie Ally.
- Dezz wytłumacz się! - Powiedziała po czym puściła mnie.
- No, bo... Wy zawsze macie jakieś talenty. A ja chciałem tylko wygrać kase! No i wysłałem piosenkę Austina. Ale teraz tego strasznie żałuje no! - Krzyknął po czym położył ręcę na biodrach.
- Jeny... Ale z ciebie super kolega wiesz. - Powiedziałem ironicznie. Ally spojrzała na Trish i westchnęła.
- Dezz wiesz, że będziesz musiał się przyznać? - Powiedziała zawiedziona Ally.
- No wiem i mam plan! Najpierw zaśpiewam dziś w jakimś klubie. Ale to nie ja będe śpiewał tylko Austin za sceną a ja będe ruszał ustami tak jak kiedyś Trish! I po koncercie jej powiem! - Powiedział radośnie.
- Austin? - Zapytała Ally. Spojrzałem na nią, potem na Dezza i Na Trish.
- Dobra. - Szepnęłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz